Zaczęłam 6 postów, nie opublikowałam ani jednego. Mam masę pomysłów, ale jakoś nie mogę zrealizować ich do końca.
Nie mam mocy. Piszę całymi dniami, pomagam w pisaniu innym, czytam, sprawdzam, poprawiam, dla spokoju ciała, ducha i umysłu chodzę na spacer z psem, czasem ogarniam rzeczywistość.
Nie mam mocy na pisanie.
Złe, źlejsze i najźlejsze - bywają dni wobec, których gramatyka jest bezradna. Może i tygodnie? :)Mam mocne postanowienie poprawy, tylko muszę się wyspać. Ta moja niemoc twórcza spowodowana jest nowym semestrem na politechnice.
Jacek ma zajęcia na 8.00, co oznacza pobudkę o 6.00. Niestety jego pobudka oznacza i moją - mimo, że on bardzo się stara mnie nie budzić. A trening wczesnego wstawania zaczął przed początkiem semestru.
I tak nie dosypiam, więc padam potem koło 23.00. Kocham spać!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz