środa, 27 marca 2013

Robię wiosnę!


To nie jest normalne, żeby wyjście z domu pod koniec marca kończyło się tak:


Dziś, około 16.00 




Pocieszam się krokusami w doniczkach - doniczka krokusów jest tańsza od paczki cebulek (których i tak przecież nie posadzę, bo śnieg zalega!). Mam zatem cały zestaw wiosennych kwiatków w różnych zakątkach domu. 





Do tego szalony kot szturmuje dom. Dziś nawet dostał się do środka i zaliczył spotkanie z psem. Nie ściągajcie kotów z drzew, bo będą chciały z Wami zamieszkać. A ten kot ma dom na przeciwko naszego, więc zupełnie nie rozumiem dlaczego skacze przy naszych drzwiach, a nie swoich. 


Odnosimy też (Jacek i ja) drobne sukcesy w hodowli kiełków. Dokładniej to Jacek zjada kiełki zanim na dobre urosną. Fasola mung i pszenica zdały egzamin. Teraz czekamy na kukurydzę i słonecznik. Soja wygląda ładnie, ale smakuje dziwnie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz