Zirytowani ludzie mnie bawią. Ta Pani rozbawiła mnie bardzo, gdyż byłam jej klientką i w sumie zawaliła sprawę z przesyłką, a i tak wina była moja. A co powiedzeniem klient ma zawsze racje? Do tego sprawę można było rozwiązać jednym zdaniem, jednym! Ale spór na Allegro to przecież koniec świata.
Historia banalna, bo zakupy na Allegro, a paczki nie ma i nie ma i nie ma... po 10 dniach wysłałam maila do Pani, po 12 przez stronę jej sklepu, przez formularz zgłoszeniowy. W efekcie założyłam spór, bo nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić. Zwłaszcza, że po zmianach różne dziwne problemy z zamówieniami się zdarzały. Życie...
Odpowiedź Pani X:
(próbowałam
kontaktować się poprzez stronę - zero reakcji).- tak ??? A TO CIEKAWE !
prosze o maila w którym Pani oczekuje maila zwrotnego lub próbowała się
Pani ponoć kontaktować ?
nie wszyscy tu są idiotami proszę Pania !
*pisownia bez poprawek
Ja do Pani X:
Na
stronie sklepu jest dział kontakt, dokładnie tutaj: .... Jeżeli formularz kontaktowy nie działa, to już jest Państwa wina, a
nie moja.
Wysłałam zapytanie z danymi zamówienia, na które nie otrzymałam
odpowiedzi od Państwa.
Dwa: zamówienie zostało złożone 27 maja, mam oczywiście potwierdzenie
wpłaty z systemu PayU - towar do mnie nie dotarł do dziś, nie wiem nawet
czy został wysłany?
Proszę mi wyjaśnić przyczyny takie stanu stanu rzeczy lub wysłać
zamówiony towar.
Proszę też trzymać nerwy na wodzy i darować sobie tekstu o idiotach.
Czy życzy sobie Pani potwierdzenia wpłaty?
Pani X: nie zyczę sobie potwierdzenia wpłaty ....
No dobra, ale co do cholery z moją paczką....?
Ja do Pani X:
A czy może mi Pani napisać co się dzieje z moją paczką i dlaczego jej nie otrzymałam?
To jest kluczowe w sporze/sprawie, a ja chciałabym go rozwiązać.
Pani X:
nie wiem ,moze listnosz w nich chodzi ...
a dla mnie kluczowa sprawa jest kontakt przez maila a nie przez spory !
ale do tego trzeba dorosnąć!
I tu nadeszło zbawienie, bo listosz przyniósł paczkę wysłaną 7 czerwca (jakoś dawno po terminie). Nie zauważyłam, żeby miał na sobie, któryś z jej elementów. Zresztą to fajny człowiek jest i solidny.
Ja do Pani X:
Paczka
właśnie do mnie dotarła - z datą wysyłki 7 czerwca, mogła mi to Pani napisać
w informacji zwrotnej, bo przecież miała Pani numer jej nadania (lub jakieś potwierdzenie). Nie
była awizowana wcześniej.
Polecam trochę życzliwości wobec klientów na przyszłość, bo mnie jako
klientkę już Pani straciła.
Tym samym zamykam sprawę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz